Była influencerka MAGA twierdzi, że kobiety zdają sobie sprawę, że są „zabierane”

16
Była influencerka MAGA twierdzi, że kobiety zdają sobie sprawę, że są „zabierane”

Wpływowa Ashley St. Clair, dawniej członkini ruchu MAGA, twierdzi obecnie, że wiele konserwatywnych kobiet zaczyna zdawać sobie sprawę, że wykorzystano je jako pionki polityczne. St. Clair, znana ze swojej wcześniejszej współpracy z Elonem Muskiem i kontrowersyjnej obecności w Internecie, złożyła takie oświadczenia podczas wywiadu dla The Bulwark Podcast.

Zmiana perspektywy

St. Clair stwierdziła, że coraz więcej kobiet, które kiedyś przyjęły ideologię MAGA, budzi się w obliczu tego, co postrzegają jako manipulacyjną retorykę i systemowe lekceważenie ich interesów. Powiedziała, że ​​te kobiety, z których wiele jest z nią potajemnie związanych, aktywnie przyznają, że ruch wykorzystywał je do osiągnięcia szerszych celów politycznych. St. Clair przewiduje, że ta świadomość będzie miała negatywny wpływ na perspektywy GOP w przyszłych wyborach, podając rok 2024 jako potencjalny punkt zwrotny.

Osobiste doświadczenia i żale

Św. Klara rozpoczęła współpracę z MAGA jeszcze na studiach, kiedy prawicowe wpływowe osoby rozpowszechniały w Internecie jej podburzające treści. Doprowadziło to do poczucia przynależności, które doprowadziło ją do porzucenia szkoły. Patrząc wstecz, teraz żałuje, że papugowała tezy propagowane przez takie osobistości jak Charlie Kirk, który był przeciwnikiem szkolnictwa wyższego. St. Clair opisuje to doświadczenie jako całkowite zanurzenie się w ideologii.

Dynamika „Kultu”

Od tego czasu św. Klara nazwała ruch MAGA „kultem”, nawiązując do relacji z przemocą, w których ludzie są odizolowani od zewnętrznej perspektywy. Twierdzi, że ruch tworzy środowisko, w którym tłumi się krytyczne myślenie i zniechęca do sprzeciwu. Jej zdaniem ta dynamika utrudnia uczestnikom rozpoznanie własnej manipulacji.

Obawy związane z ekstremizmem

Dalej krytykując ten ruch, St. Clair wskazał na działania podjęte podczas prezydentury Trumpa, w tym agresywne egzekwowanie prawa przez organy imigracyjne i celne (ICE) oraz rzekome ataki na wolność słowa. Wyraziła także zaniepokojenie zachowaniem niektórych kobiet w Białym Domu, które określiła jako wykazujące „psychopatię” i niechęć do porzucenia ideologii MAGA pomimo wyraźnych dowodów na jej szkodliwe skutki.

„Nie można patrzeć na to, co się dzieje i nic nie mówić” – stwierdziła św. Klara, podkreślając swoje przekonanie, że skrajności ruchu stały się niezaprzeczalne.

Ta zmiana perspektywy z perspektywy byłej informatorki podkreśla rosnące niezadowolenie niektórych konserwatywnych kobiet, które czują się zdradzone wyzyskową taktyką ruchu. Długoterminowe konsekwencje dla Partii Republikańskiej pozostają niepewne, ale ocena St. Claira sugeruje potencjalny rozłam w koalicji w miarę narastania frustracji.