Naloty ICE w Minneapolis: Nastolatki w strachu i chaosie

26

Niedawny wzrost aktywności organów imigracyjnych i celnych (ICE) w Minneapolis stworzył atmosferę strachu i niestabilności wśród nastolatków, zakłócając ich edukację, życie społeczne i poczucie bezpieczeństwa. Od czasu śmiertelnego postrzelenia Renee Nicole Good przez agenta ICE w styczniu miasto stoi w obliczu bezlitosnych represji, które wywołały protesty, zamykanie szkół i powszechny niepokój.

Wpływ na życie codzienne

Naloty ICE wykraczają poza aresztowania: zasadniczo zmieniły atmosferę w szkołach. Uczniowie wybierają naukę zdalną w obawie, że staną się celem, a w niektórych okręgach frekwencja wynosi 20–40%. Piętnastoletni uczeń Zikoya wyjaśnił, że wielu kolorowych uczniów unika chodzenia do szkoły ze strachu przed zatrzymaniem. Powiedziała, że ​​widziała w mediach społecznościowych filmy przedstawiające agentów ICE przymusowo przetrzymujących osoby, w tym dzieci, w miejscach publicznych i słyszała relacje z pierwszej ręki dotyczące inwigilacji ICE w pobliżu domów.

Sytuacja doprowadziła do ostrej segregacji w szkołach i zauważalnej nieobecności uczniów pochodzenia latynoskiego, którzy na pierwszym miejscu stawiają swoje bezpieczeństwo, pozostając w domu. To pozostawiło pozostałych uczniów odizolowanych i sfrustrowanych.

Zwiększony niepokój i trauma

Obecność agentów ICE w dzielnicach, szkołach i na parkingach utrzymuje nastolatków w napięciu. Licealistka Sylvia (17 l.) wyraziła ciągłe obawy w związku z spotkaniami z pojazdami ICE oraz obawy o bezpieczeństwo ojca w drodze do pracy. Niepewność rozciąga się na rutynowe czynności, takie jak odbieranie dzieci ze szkoły, co według jednego z rodziców stało się „niebezpiecznym przedsięwzięciem”.

Zakłócenia przypominają zamknięcie szkół podczas pandemii, ale z jedną istotną różnicą: tym razem strach jest ukierunkowany i głęboko osobisty. Zikoya określiła sytuację jako jeszcze bardziej izolującą niż ogólna blokada, ponieważ lęki związane z ICE powodują wyjątkową formę traumy.

Opór społeczności i obawy rodziców

Rodzice reagują, organizując odprowadzanie dzieci do szkół, patrolując boiska szkolne za pomocą gwizdków i wspierając uciekające rodziny. Jednak niektórzy rodzice, jak Ella, naturalizowana obywatelka, boją się narażać na kontakt z ICE ze względu na swój wygląd, mimo posiadania dokumentów prawnych. Podkreśliła „przerażający” i „niepotrzebny” charakter sytuacji, zwracając uwagę na zakłócenia w społeczności, która już wychodziła z pandemii i zabójstwo George’a Floyda.

Długoterminowe konsekwencje psychologiczne

Wydarzenia te nie tylko zakłócają bieżący tryb życia, ale także kształtują długoterminowe perspektywy nastolatków z Minneapolis. Sylvia, która brała udział w strajku szkolnym, powiedziała, że ​​to doświadczenie na zawsze wpłynie na jej aktywność polityczną i empatię dla osób znajdujących się w podobnej sytuacji. Ciągły strach i niesprawiedliwość sprawiły, że ona i jej rówieśnicy byli wściekli, zestresowani i głęboko niepewni.

„Będę bardziej aktywna politycznie” – powiedziała Sylvia. “Ponieważ w przeszłości, dopóki nie dotknęła mnie osobiście niesprawiedliwość, łatwo było przejść dalej i być trochę zdenerwowanym. Teraz to przeżywam. I myślę, że będę miał dużo więcej empatii dla ludzi w takich sytuacjach.”

Naloty ICE w Minneapolis reprezentują rosnącą tendencję do stosowania agresywnych taktyk organów ścigania, które nieproporcjonalnie wpływają na społeczności kolorowe i rodziny imigrantów. Długoterminowe konsekwencje psychologiczne i edukacyjne dla nastolatków z tego obszaru będą prawdopodobnie poważne, gdy przystosują się oni do nowej rzeczywistości charakteryzującej się strachem, nieufnością i zwiększoną świadomością polityczną.