Ciasto Błotne Mississippi. Zwykle jest bałagan. To samo danie, przy którym mimowolnie pozostajesz w menu restauracji.
Ale co, jeśli zdejmiesz to z talerza? A co jeśli to zamrozisz?
Otrzymasz batoniki. Gęsty, lepki, czekoladowy, połączony z czekoladowymi krakersami graham. Warstwy brownie. Pudding. Ptasie mleczko. Prosto z zamrażarki do ręki.
Czują się jak kanapka z lodami, która zapomniała swoich zasad. A może jest to dorosła wersja tej dziecięcej nostalgii, tylko gęstsza. Ciężki. Zimno.
Tajemnice sukcesu
Powiem szczerze: zakup składników to już połowa pracy.
Jajek nie trzeba ubijać z masłem kakaowym. Nie musisz temperować ganache. Trzeba kupić pudełka. Mądry. Z produktami typu fast food.
Śmietanka o zawartości tłuszczu 35-38%. Mrożona bita śmietana. Błyskawiczny budyń. To nawet brzmi trochę tanio, prawda? Ale w kuchni szybkość staje się smakiem, jeśli zostanie wykonana prawidłowo. A tekstura? Niespodziewanie godny. Budyń twardnieje na zimno. serek śmietankowy równoważy słodycz lekką kwaskowatością. A co z kremem marshmallow? Trzyma wszystko razem. Dosłownie.
Najlepiej ujął to jeden z degustatorów:
„Są bogaci, zimni i dekadenccy, brudni w najlepszym tego słowa znaczeniu”.
Zaufaj metodzie. A przynajmniej ten, kto to wymyślił. Absolwent szkoły Le Cordon Bleu. Dziesięć lat w kuchniach testowych. Osoba, która wie, że przepisy powinny działać w rzeczywistych warunkach domowych, a nie tylko na ekranach telewizorów.
Struktura deseru
Oto jego anatomia. Od dołu do góry lub odwrotnie, jeśli odwrócisz:
- Obrona: Czekoladowe krakersy graham. Złamany na pół. Pełnią funkcję dna i pokrywy. Wytrzymały. Gorzkie.
- Ciasteczka: Mieszanka pudełkowa. Ale pieczenie. Jest ułożony na surowo. Rozłóż na pierwszej warstwie krakersów. Zapieka się w gęstą, ciągnącą się bazę, za którą wszyscy gonią.
- Budyń: Ciężka śmietana ubita z mieszanką czekolady instant. Całość posypana tą samą bitą śmietaną. Gładki. Mrożony. Zimno.
- Chmura: Serek śmietankowy bity z kremem prawoślazowym. Następnie dodaje się bitą śmietanę. To jest klej. Jest miękki. Lepki. Staje się gęsty, gdy zamrażarka go „zje”.
Całość składasz w puszkę o wymiarach 23×33 cm (9×13 cali). Papier pergaminowy jest koniecznością. Wyrównaj formularz. Ułożyć krakersy. Wlać ciasto brownie. Piec w temperaturze 160°C, aż będzie gotowe. Około 25 minut.
Następnie poczekaj. Schłodzić przez godzinę. Przenikania ciepła nie można przyspieszyć.
Wygładź budyń. Następnie ułóż warstwę pianek marshmallow. Na wierzchu ułóż pozostałe krakersy. Kliknij na nie? Lekkie ruchy. Nie budujesz muru.
Zamrażać. Przez co najmniej pięć godzin. A może na noc. Nie ma znaczenia. To już deser. Będzie gotowy, kiedy ty będziesz gotowy.
Krojenie ciasta? A może to nadal ciasto?
Na tym polega sztuczka.
Podnieś całą płytę za krawędzie pergaminu. Umieść go na planszy. Spójrz na siatkę krakersów.
Krakersy Graham są Twoim przewodnikiem. Już ci mówią, gdzie są kwadraty.
Przecinaj warstwy. Daje 15 dużych batoników lub 30 małych batoników, jeśli się nimi dzielisz. Albo ukryjesz to w rezerwie. Żadnego wyroku.
Zawiń je. Każdy osobno. Owiń każdy pasek pergaminem. Umieścić w torbie z zamkiem błyskawicznym.
Można je przechowywać w zamrażarce do trzech miesięcy.
Wyciągnij jedną, gdy poczujesz ochotę na słodycze, która przypomina zimny cios w twarz. Pozostaw na pięć minut w temperaturze pokojowej. Tylko po to, żeby nie połamać sobie zębów.
A potem jedz.
Zimna czekolada smakuje inaczej. Jest ciszej. Gęstszy. Przykleja się do podniebienia.
Komu potrzebny gorący sos czekoladowy, gdy samo ciasto jest zamrożone?
Prawdopodobnie nikt. A może tylko my. Dla miłośników deserów, które trwają do końca lata. Lub do czasu, aż lody się roztopią.
Co dzieje się najpierw?
