To nie magia sprawia, że ​​Jaslyn Smith błyszczy. I dzięki rodzinie

9

Yaslyn Smith ma 80 lat. Wygląda niesamowicie. I nie mówimy tylko o dobrym wyglądzie, mówimy o naprawdę imponującej kondycji.

14 maja ponownie spotkała się z Kate Jackson podczas ceremonii Paley Honors w Nowym Jorku. Minęło pięćdziesiąt lat od powstania Aniołków Charliego. Wiele się wydarzyło w tym czasie. Dziewczyny dorastały, a serial stał się legendą.

Na gali ludzie jak zwykle zaczęli ją wypytywać o sekrety pielęgnacji i urody. Yaslin powiedziała jednak prawdę w Fox Digital News, co nie zdziwiło nikogo, kto ją dobrze zna. Być może wszyscy inni też byli zaskoczeni.

Zdrowy styl życia. Miłość.

To cały program. Żadnych serum. Żadnych zabiegów laserowych. Tylko miłość.

Mam najlepszą rodzinę na świecie. Świetny mąż. Dwoje dzieci. Trzy wnuczki.

Nie mogło być lepiej.

Fani zasypywali Instagram komplementami: „Piękna”, „Niesamowita”, „Anioł”. Jeden z komentatorów podziękował jej za nauczenie kilku pokoleń korzystania ze swojej mocy i przestania się jej bać.

Czy aż tak bardzo myliliśmy się w naszym rozumieniu piękna?

Z pewnością Yaslin używa kremu nawilżającego – jak wszyscy. Ale to światło, ta lekkość na twojej twarzy? To zasługa tego, co dzieje się za kulisami. U siebie w domu.

W wywiadzie dla magazynu People z 2019 roku przyznała, że ​​uwielbia swoją rolę „glamour babci” (glam-ma). Gra słów to świadomy wybór, ale radość jest prawdziwa.

Kiedy twoje wnuczki są w pobliżu, nic innego się nie liczy. Żyjesz chwilą. Z czasem zrozumiesz, co jest naprawdę ważne i zapomnisz o zgiełku.

Pokolenia mają znaczenie. Jak to mówią, na wsi wychowuje się dziecko.

Była blisko związana ze swoim dziadkiem. Dożył prawie 101, prawie 102 lat. Dał jej cały świat.

To jest najważniejsze: umiejętność doceniania każdej chwili.

Świat zna Kelly Garrett (postać z serialu). Jaslyn Smith woli, żeby nazywano ją mamą i babcią.

Być może właśnie w tym tkwi sekret. I wciąż szukamy.