Zahara Jolie-Pitt chce pozbyć się nazwiska. Brak płynnego przejścia. Żadnych delikatnych słów.
Kupiła miejsce na reklamę w gazecie.
Mówimy o The Los Angeles Daily Journal. Dokładnie przez cztery tygodnie: od 16 czerwca do 7 lipca. Ogłoszenie ukazało się w całości, co w Kalifornii jest wymaganym krokiem dla tych, którzy chcą legalnie zerwać więzi z nazwiskiem. Proces jest biurokratyczny. Nudny. Ale bezwzględnie skuteczny.
Dokumenty sądowe stawiają wszystko na swoim miejscu. W czerwcu Zahara złożyła petycję o zmianę nazwiska z Zahara Marley Jolie-Pitt na po prostu Zahara Marley Jolie. Ostateczna rozprawa wyznaczona jest na 28 września, ale wiadomość już wpłynęła.
Chce usunąć Pitta.
Źródło, które poinformowało TMZ o powodach tego kroku, nie osłodziło obrazu.
„Angelina spowodowała rozłam między Bradem a dziećmi” – powiedział informator.
Nazywano to kampanią. Smutne, powiedzieli. Nieskończony. Wskazówka jest jasna jak słońce: Zahara nie tylko zmienia swoje nazwisko na kartce papieru, ale przeprowadza strategiczny odwrót z orbity ojca. Oczywiście decydujący krok. Ale posunięcie to było podyktowane długą i gorzką separacją, która rozpoczęła się, gdy Angelina Jolie złożyła pozew o rozwód w 2016 roku.
Zahara nie działa sama.
Przyjrzyj się składowi rodziny. Maddox ma już 24 lata. Zrezygnował już ze swojego nazwiska – nieformalnie lub oficjalnie, w zależności od źródła. Pax ma 22 lata. Shiloh ma 19 lat. Następnie są Knox i Vivienne, obie poniżej 18 lat, ale wykonujące podobne ruchy. W chwili pisania tego tekstu każde z sześciorga dzieci zmieniło nazwisko ojca. To jest wspólny front. Czysta przerwa.
Podczas gdy dzieci porzucają swoje nazwisko, wydaje się, że Angelina pozbyła się smutku. A może po prostu odłożyła to na jakiś czas.
Jej postępowanie rozwodowe zakończyło się ostatecznie w grudniu 2023 r. (lista poprawek na rok 2024 jest ostatecznym terminem zakończenia, ale długa droga jest już za nami). Niedawno powiedziała Variety, że powrócił jej „duch walki”.
Rzeczywiście z powrotem.
„Byłam trochę wytrącona z równowagi” – przyznała. Potem, gdy jej dzieci dorosły i zaczęły wpychać ją w świat, zamiast ją spowalniać, poczuła, że wraca do dawnego siebie. Teraz do tego zachęcają. Chcą zobaczyć, jak podróżuje. Robienie rzeczy. Na żywo.
Powiedziała, że nadal ją kochają. Co oczywiście ma znaczenie.
Dlatego dzieci zmieniają imiona. Ojciec trzyma się z daleka. Matka zostaje zwolniona.
Nie planuje się żadnych uroczystości zjazdowych. Tylko więcej zawiadomień prawnych, więcej nagłówków i rodzina, która wybrała stronę z tysiącami spinaczy potrzebnych do przypięcia wniosku o zmianę nazwiska do ściany biurokracji.
Czy tak łatwo wymazać dekadę ojcostwa z kartki papieru?


























