Додому Najnowsze wiadomości i artykuły Bakterie nowotworowe tworzą własne lekarstwo

Bakterie nowotworowe tworzą własne lekarstwo

Naukowcy odkryli coś przydatnego, co kryje się w nowotworach. To nie tylko komórki, ale bakterie. A teraz wiemy, że jeden z nich wytwarza związek, który głodzi raka.

Substancja ta działa w modelach raka prostaty. I jest bardzo skuteczny. Zwłaszcza w połączeniu z radioterapią.

Jaki jest sekret? Pozbawiony energii.

„Mitochondria odgrywają kluczową rolę w przetrwaniu komórek; są to rośliny energetyczne” – mówi Tooru Yamada.

Komórki nowotworowe są chciwe. Do szybkiego wzrostu wymagają ogromnej ilości „paliwa”. To sprawia, że ​​ich mitochondria są idealnym słabym punktem. Cel docelowy.

Problem z genem p53

Od wielu lat wiemy, że w nowotworach roi się od mikroorganizmów. Mikrośrodowisko nowotworu nie jest pustą przestrzenią; jest pełno bakterii. Ostatnio badacze zaczęli się zastanawiać: czy nie moglibyśmy pożyczyć czegoś od tych „naśladowców”?

Zespół Yamady znalazł już jednego takiego agenta. Białko zwane cupredoksyną. Hamuje wzrost nowotworu poprzez przemieszczanie elektronów.

Został nawet włączony do badań klinicznych. Dla dorosłych chorych na różne rodzaje nowotworów i dzieci chorych na raka mózgu.

Ale jest pewien haczyk. Stary lek działał tylko wtedy, gdy gen p53 działał.

Awaria.

U pacjentów chorych na nowotwór gen p53 często ulega mutacji. Mutacje różnią się w zależności od osoby. Dlatego leczenie niektórym pomogło, a innych zignorowało. Nieskuteczne przez połowę czasu? Nikt tego nie lubi.

„Chcieliśmy opracować środek przeciwnowotworowy niezależny od funkcji p53” – zauważył Yamada.

Zaczęli więc szukać dalej.

Poszukiwanie nowego białka

Poszukiwanie było ukierunkowane. Potrzebowali białka bakteryjnego, które bezpośrednio atakuje mitochondria. Całkowicie omijając p53.

Przeanalizowali próbki raka piersi. Wewnątrz próbek przeprowadziliśmy sekwencjonowanie DNA. Odkryli żyjące tam bakterie.

Wyróżniał się jeden gatunek. Zawierał aurcianinę. Kolejne białko z rodziny cupredoksyn, które wykonuje podobne zadania, ale przez inne drzwi.

Zredukowali Aurcjana do jego podstawowych elementów. Stworzyliśmy mały fragment o nazwie aurB.

Tak działa aurB.

  • Wnika do mitochondriów komórek nowotworowych.
  • przyłącza się do syntazy ATP
  • Zaciska ten samochód.

ATP jest „paliwem”, którego komórki używają do wykonywania wszelkich czynności. AurB wyłącza silnik. Brak ATP – brak wzrostu. Ślepy zaułek dla nowotworu.

Cios w raka prostaty

Czy zadziałało na myszach?

Tak. I nie byle jakie myszy.

Zespół wykorzystał modele pozbawione aktywnego p53. To były trudne przypadki. Te, które zwykle łatwo ignorują inne rodzaje leczenia.

Dodali radioterapię. Standardowe leczenie raka prostaty.

Kombinacja mocno uderzyła.

Wzrost guza ustał. Znacząca redukcja. Brak dowodów na poważną toksyczność.

„To połączenie znacznie zwiększyło aktywność” – powiedział Yamada.

Przetestowali także lek na przerzutach w kości piszczelowej. Guzy się zmniejszyły. Termin „obiecujące wyniki przedkliniczne” nie do końca oddaje przesłanie. Rezultat był niesamowity.

Dlaczego radioterapia wzmacnia efekt?

Możliwe, że stres radiacyjny jeszcze bardziej osłabia komórki, czyniąc blokadę energetyczną bardziej skuteczną. A może to po prostu synergia.

Patentowanie sposobu

Patent otrzymał Uniwersytet Illinois w Chicago (UIC). Zajmował się tym Dział Technologii.

Następny krok? Testy na ludziach.

Jednak Yamada na tym się nie kończy.

Aurcian może być pierwszym tego rodzaju. Guzy te zawierają tysiące innych białek bakteryjnych. Niesprawdzony. Niezbadane.

„Po prostu jeszcze ich nie próbowaliśmy” – powiedział.

Niezliczone możliwości leżą w „śmietniku” mikrośrodowiska nowotworu. Czekają, aż ktoś zacznie je kopać.

Pomogli koledzy z centrum medycznego UI Health. Chirurdzy tacy jak Martin Borhani, Aslam Ejaza, Ajay Rana, Enrico Benedetti i Tapas K. Das Gupta wnieśli swój wkład w wiedzę chirurgiczną. Do projektu dołączyli inżynierowie z Wyższej Szkoły Inżynierskiej. Uczestniczyli w nim także lekarze, tacy jak Samer Naffoujeh i inni z Wydziału Lekarskiego.

Załoga mieszana.

Być może właśnie tego nam potrzeba. Bakterie, lekarze, inżynierowie współpracują, bo stare metody osiągnęły swój pełny potencjał.

A może to tylko kolejna wskazówka, która wymrze w klinice.

Czas pokaże. Ale nowotwory zdradziły swój sekret.

Exit mobile version