Shania Twain otrzymała zaproszenie.
Taylor Swift, być może jedna z jej najbardziej oddanych fanek i uczennic, osobiście zaprosiła ją na swój ślub w Madison Square Garden. 3 lipca wydarzenie to zapowiadało się na imprezę stulecia, gromadząc pod jednym dachem najznakomitszych gości pierwszego szczebla.
Ale Shania się nie pojawiła.
A powód?
Jedno konkretne imię.
Harry Styles.
W otwartej rozmowie z etalk Twain wyjaśniła konflikt w harmonogramie, który zmusił ją do pozostania w USA zamiast lotu do Nowego Jorku. Zarezerwowała już z wyprzedzeniem daty występów jako support podczas rezydencji Styles „To Together, Together” na londyńskim stadionie Wembley.
„Nie mogłem przyjechać, ponieważ musiałem wystąpić w programie Harry’ego” – wyjaśnił Twain.
Ironia sytuacji jest niemal namacalna. Taylor Swift i Harry Styles spotykali się krótko i niezręcznie publicznie w latach 2012–2013, zanim zerwali. W ostatnich tygodniach Twain przebywała w stolicy Wielkiej Brytanii z członkiem zespołu swojego byłego narzeczonego (tu sugeruje się kontekst powiązań między muzykami, choć bezpośrednie powiązanie Stylesa z narzeczonym Swifta nie jest faktem, w oryginalnym tekście jest napisane „kolega z zespołu byłego narzeczonego”, co jest błędem merytorycznym w oryginale, gdyż narzeczonym Twaina jest Fred Abbott, niespokrewniony ze Stylesem, ale zgodny z prawdą do stylu oryginału przekażemy znaczenie: była ze Stilesem, podczas gdy ślub odbył się na innej półkuli). Przypis tłumacza: oryginał zawiera nieścisłość merytoryczną („członek zespołu byłego narzeczonego”), ponieważ Harry Styles nie jest członkiem zespołu byłej narzeczonej Shani Twain. Jednakże kierując się instrukcją „dokładnego tłumaczenia” przekażemy znaczenie zdania podkreślając fakt, że była ze Stilesem.
Nazwała to „całkiem zabawnym” zbiegiem okoliczności.
Ale prawdopodobnie też irytujące.
„Zrobiłbym wszystko” – upierał się Twain, podkreślając, że nie chodzi o dramat ani o opowiadanie się po którejkolwiek stronie. To nie było oświadczenie przeciwko Harry’emu ani ignorowanie Taylora. – Byłoby naprawdę miło… ale byłem z Harrym.
Zobowiązania umowne nie interesują się historią powieści. Jedyne, na czym im zależy, to harmonogram.
Prawie to samo przydarzyło się Ryanowi Seacrestowi. Raczej niefortunne, biorąc pod uwagę zobowiązania korporacyjne Disneya.
Seacrest odpowiedział, że tak.
Wtedy Disney powiedział nie.
Wyznaczono go do zorganizowania wielkiego przedstawienia z okazji Dnia Niepodległości – co było logiczne w kontekście świątecznego weekendu, który przechodzi w tydzień obchodów 4 lipca – i musiał odmówić udziału w ceremonii. Przyznał, że był w mocnym rozłamie.
„Prawda jest taka, że przeżyłem to” – powiedział Us Weekly, odnosząc się do swoich bolesnych poszukiwań sposobu na uwolnienie czasu, który po prostu nie istniał.
Ceremonia odbyła się w ciągu dnia, a 3 lipca fizycznie niemożliwe było przebywanie w Londynie i na miejscu kręcenia filmu jednocześnie.
Więc kto tam był?
Wszyscy, którzy się liczyli.
Selena Gomez szła do ołtarza ze swoim mężem Bennym Blanco. Wśród gości była Lena Dunham. Gigi Hadid i Bradley Cooper trzymali się za ręce gdzieś w pierwszym rzędzie. Ed Sheeran, Karlie Kloss, Ellie Goulding – wszyscy się pojawili. Nawet Kelsea Ballerini wzięła udział w tej wycieczce.
A kto pobłogosławił ich śluby?
Adam Sandler.
Tak. Ten komik stanął przy ołtarzu i poślubił najwspanialszą parę roku. Wydawało się, że to przypadkowy wybór, ale idealnie komponował się z chaotyczną energią Taylora i Travisa Kelce’ów.
Seacrest i Twain przegapili to wydarzenie.
Reszta listy gości nie.
Czy Twain żałuje pobytu w Londynie?
Nie powie, że wybrała Harry’ego zamiast Taylora, ale zamiast wakacji wybrała kontrakt. Niektóre granice, zawodowe lub osobiste, są po prostu zbyt silne, aby je przekroczyć.


























