Przestań rujnować szczęście nastolatków: 5 złych nawyków, które musisz porzucić

2

Bycie rodzicem nastolatka to ciężka praca. Rozumiem to. Ale w tych chwilach, gdy chcesz zakopać się w poduszce i krzyczeć, spróbuj pamiętać: dla nich też jest to bardzo trudne.

Presja rówieśnicza. Zastraszanie. Lęk społeczny. Trądzik. (Przerażenie.)

Dorastałem w latach 80-tych. Nie musieliśmy wtedy znosić toksycznego, całodobowego reflektora mediów społecznościowych. Dzisiejsze nastolatki mają do czynienia z zupełnie innym arsenałem wrogów. Eksperci ds. zdrowia psychicznego ostrzegają, że pewne zachowania rodzicielskie mogą znacznie pogorszyć sytuację.

„Adolescencja to etap rozwoju, podczas którego młodzi ludzie próbują odpowiedzieć na pytanie: «Kim jestem?»” – mówi Michael Wetter, założyciel Wetter Psychological Services.

Kiedy nastolatek doświadcza porażki – niskich ocen, odrzucenia społecznego, rozstania – postrzega to jako coś więcej niż tylko przeszkodę. Uważa to za dowód, że on sam się myli. Z biegiem czasu budzi to niepokój. Wstyd. Chroniczny samokrytycyzm.

Oto, co mówią eksperci na temat tego, co aktywnie szkodzi szczęściu nastolatków. I, co ważniejsze, jak przestać to robić.

Pułapka zewnętrznej akceptacji

Jeśli przywiążesz swoją wartość do opinii innych, będziesz skazany na nieszczęście. Nastolatki robią to cały czas. Dorośli też, ale dla nastolatków jest to podstawowe ustawienie.

„Ogromnym czynnikiem niszczącym szczęście nastolatka jest przekonanie, że jego wartość zależy od aprobaty innych” – wyjaśnia Aida Shahnazaryan z Teen Tree.

Są bombardowani komunikatami o tym, kim powinni być. Jak powinny wyglądać. Co muszą osiągnąć?

Presja przychodzi ze wszystkich stron. Szkoła. Sport. Rówieśnicy. I tak, przyjaźni rodzice.

Staje się to niebezpieczne, gdy nastolatki wierzą, że są godne miłości tylko wtedy, gdy:
– Zdobądź same piątki
– Spójrz w określony sposób
– Popularny społecznie
– Spraw, żebyś był dumny

Kiedy twoje poczucie siebie opiera się na zewnętrznej aprobacie, twoje szczęście staje się niestabilne. To domek z kart.

Jak naprawić: Przestań chwalić tylko wyniki. Zwróć uwagę na cechy. Podkreśl ich życzliwość. Odwaga. Wysiłek. Trwałość.

„Poszukaj u nastolatka takich cech, jak uczciwość, ciekawość i odporność” – mówi Shahnazaryan.

Punkty „śmieci” i negatywności

Jerry Weichman, psycholog kliniczny, który pracował z ponad 7000 nastolatków, używa na to określenia: „Głupie okulary”.

Tzw. nawyk dziecka do negatywnego postrzegania świata. Weichman zauważa, że ​​zaczyna się to już w szkole średniej. Patrzysz na jedną osobę lub rzecz, której nie lubisz. A potem? Negatywność przenosi się na wszystko inne.

„Jeśli skupimy się na negatywach… to właśnie na to pozwalamy” – wyjaśnia Weichman.

Ten nawyk niszczy poczucie własnej wartości. Powoduje skoki lęku. Nastolatki zaczynają patrzeć na siebie przez tę samą ciemną soczewkę. Wszystko jest złe. Wszyscy są przeciwko nim.

Możesz pomyśleć: „Cóż, jest 10 czynników negatywnych i tylko 2 pozytywne. Te pozytywne nie mają znaczenia”.

Mają znaczenie.

„Możemy zidentyfikować i uchwycić się tych 1 lub 2 pozytywów, a to ma ogromny wpływ” – mówi Weichman.

Skieruj ich uwagę. Wskaż dobro. Nawet jeśli jest mały. To przełamie zaklęcie „szklanek na śmieci”.

Dewaluacja emocjonalna

Bądźmy szczerzy: nastolatki to chaos. Czują wszystko bardzo głęboko. A czasami po prostu trzeba je usłyszeć.

Ale co się stanie, jeśli zignorujesz ich ból?

„Wyrosniesz z tego” – mówisz. – Nie byliście ze sobą długo, więc nie smuć się.

Lub: „Nie ma znaczenia, co myślisz. Zrobisz, co ci powiem”.

Nicoletta Leanza z LifeStance Health twierdzi, że tego rodzaju rutynowe przeklinanie jest destrukcyjne.

„Kiedy rodzice wielokrotnie ignorują lub oceniają uczucia nastolatka… nastolatek może zacząć wątpić w siebie” – mówi.

Przestają ufać własnym emocjom. Przyswajają sobie komunikat, że ich uczucia są błędne. A to? Podważa to ich poczucie własnej wartości.

Walidacja nie oznacza zgody z nimi. Możesz powiedzieć: „Rozumiem, dlaczego tak się czujesz”, nawet jeśli uważasz, że ich reakcja jest irracjonalna.

„Niewielka zmiana w kierunku zrozumienia zmienia wszystko” – mówi Leanza.

Muszą czuć się ważni. To nie tak, że były „naprawiane”. Tylko po to, żeby zostać usłyszanym.

Klątwa nastawienia na trwałość

Podnieś rękę, jeśli usłyszałeś, jak nastolatek mówi:

„Po prostu nie jestem wysportowany”.
„Nigdy nie zdam algebry.”

Jest to „nastawienie na trwałość”. Andrew Levy, terapeuta specjalizujący się w pracy z nastolatkami, twierdzi, że jest to szkodliwe, ponieważ zakłada, że ​​zdolności są stałe. Albo je masz, albo nie.

Ten rodzaj myślenia sprawia, że ​​trudności wydają się trwałe.

Porażka nie jest częścią uczenia się. Porażka jest dowodem na to, że ty jesteś zepsuty. To zmniejsza stabilność. To powoduje niepokój.

Jak się tego pozbyć?

Użyj słowa jeszcze.

„Nie jestem dobry z matematyki… jeszcze.”

Dodanie słowa „jeszcze” sygnalizuje, że umiejętność rozwija się poprzez praktykę. To zamienia ślepy zaułek w ścieżkę.

„Dorastanie to czas eksperymentów” – wyjaśnia Levy. Oczekiwanie, że przez cały czas będą grać na jak najwyższym poziomie, jest nierealne.

Przypomnij im, że porażki nie definiują tego, kim są. Określają, gdzie się znajdują. Już teraz.

Porównywanie się z innymi

Media społecznościowe sprawiają, że porównania są nieuniknione. Ale w okresie dojrzewania? Jest szczególnie toksyczny.

Fatema Haryanawala, doradczyni w Key Counselling Group, twierdzi, że nastolatki zaczynają wierzyć, że są „wystarczająco dobre”, jeśli pasują do schematu życia innych osób.

„Ciągłe porównywanie może prowadzić do niskiej samooceny… strachu przed porażką” – mówi.

Konkurujesz ze zredagowanymi, przefiltrowanymi wersjami życia innych ludzi. Zawsze przegrasz.

Jak sobie z tym poradzić? Buduj poczucie własnej wartości od środka.

  • Zachęcaj do otwartych rozmów.
  • Pochwała za wysiłki. Ignoruj ​​doskonałość.
  • Ogranicz swój czas w sieciach społecznościowych.
  • Przypomnijmy: każdy ma swoją drogę.

„Kiedy nastolatki czują się wysłuchane, rozwija się w nich silne poczucie własnej wartości” – mówi Harianawala.

Uczą się cenić siebie za kim są. Nie za to, co osiągają.

Taki jest cel, prawda?

Szczęśliwe dziecko. Kogoś, kto potrafi stawić czoła wyzwaniom życia bez załamania.

To nie jest łatwe. Będziesz się mylił. powiesz niewłaściwe słowa.

Ale jeśli możesz zatrzymać amortyzację. Zatrzymaj porównania. Zatrzymać presję w celu uzyskania zgody zewnętrznej?

Dajesz im szansę.

Nie jest to idealne rozwiązanie. Nie ma magicznej różdżki. Ale to jest początek.

Może.